Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2022

Omega

Beta kolejny raz wyszczerzył na niego kły. Wielkie niczym sztylety zęby wyglądały imponująco – żaden z wilków w stadzie nie mógł się z nimi mierzyć, szczególnie on. Ewentualna próba zdominowania Drugiego W Stadzie po prostu musiała skończyć się porażką. Przypadł zadem do ziemi, zawijając ogon pod brzuch. Zadarł lekko łeb i mrużąc oczy spróbował polizać górującego nad nim napastnika po pysku, prosząc go w ten sposób, aby mu odpuścił. Beta kłapnął jednak zębami, a kiedy omega próbował się wycofać, złapał go za kark i szarpnął kilka razy. Ostry zapach krwi i głośne skomlenie zwróciło uwagę stada. Wilczyca alfa wysunęła się na przód i krótko warknęła, marszcząc przy tym złowrogo nos. Beta puścił kark ofiary i odszedł, zlizując po drodze świeżą posokę z warg. Sierść na jego grzbiecie wciąż była mocno zjeżona, kiedy kładł się obok alfy. Omega leżał na trawie, popiskując cicho. Czuł, jak po jego grzbiecie spływają strużki ciepłej cieczy. Ból oraz strach nie pozwalały mu się poruszyć, ale tak ...